|
Stella di mare była moją ulubioną restauracją w Dziwnówku. Przez 3 sezony smaczne jedzenie, dobre ceny, profesjonalna obsługa. W tym roku niestety zawiodłam się strasznie już podczas pierwszej wizyty. Owszem jedzenie i ceny pozostały bez zmian, ale obsługa strasznie się popsuła. Kelnerki zamiast zainteresować się gośćmi stoją za barem i jedzą lody, a kolejne osoby wchodzące do lokalu muszą same podchodzić po kartę. Po złożeniu zamówienia bardzo długie oczekiwanie (nie było natężenia ruchu) otrzymałam zupę, a dopiero po upomnieniu się z wielkim grymasem kelnerka podała sok. Postanowiliśmy dać drugą szansę (może kelnerki miały gorszy dzień) i znów poszliśmy do restauracji. Niestety po raz ostatni. Dziś obsługa przeszła samą siebie. Po kartę musiałam sama podejść (kelnerki znów siedziały za barem i plotkowały), następnie po dłuższym oczekiwaniu dostałam zupę łącznie z drugim daniem, mąż dostał od razu drugie danie, a na pytanie gdzie jego zupa dowiedział się, że się skończyła i grzeją nową. Kelnerka nie wpadła na pomysł, żeby poinformować go wcześniej i zapytać czy będzie czekał, czy może chce zrezygnować. W efekcie ja po zjedzeniu zupy jadłam zimne drugie danie, a mąż najpierw zjadł drugie, a potem pierwsze danie. Z przykrością muszę powiedzieć, że była to nasza ostatnia wizyta w Stella di mare w Dziwnówku. (W Dziwnowie dwa lata temu potraktowano nas podobnie, ale mielśmy Dziwnówek i naprawdę byliśmy zadowoleni). Szkoda, że restauracja z naprawdę dobrym jedzeniem odstrasza klientów zatrudniając kelnerki, które wolą jeść lody i "strzelać fochy" niż być dobrą wizytówką.
|
|