|
Lubisz niespodziewane dla Ciebie przesiadki w kilku miejscach tak w dzień jak i w nocy, oczekiwanie na następny autobus - czy przyjedzie dzisiaj czy może jutro. Pani w sprzedająca bilety odpowiada, że połączenie do danej miejscowości jest BEZPOŚREDNIE. Na Dworzec Autobusowy w Krakowie podjeżdża wiekowy (przerdzewiały) autobus. Kierowca sprawdza nazwiska, przyjmuje bagaż i wyjeżdżamy. Nagle w katowicach kierowca oznajmia, że on kończy kurs, a pasażerowie muszą czekać na inny autobus. O której godzinie przyjedzie kierowca nie jest w stanie powiedzieć, tak jak pani w informacji Eurolines Polska. Gdy wreszcie autobus przyjechał, dowiadujemy się , że o godzinie 5.00 czeka nas przesiadka na terenie niemiec - i tyle. O której przyjedzie TRZECI już autobus - nikt nie wie. Na stronie internetowej dobrze ukryty "szczegółowy" rozkład jazdy ale czytelny tylko dla firmy Eurolines Polska, najpierw trzeba poszukać państwa (jest kilka numerów oznaczających kursy - pasażer nie wie który to więc musi przeszukać każdy kurs szukając w kilkudziesięciu miejsowościach te które go interesują. Oprócz godzin przy nazwach miejscowości, przy niektórych rozkładach jazdy w dolniej części lakoniczna informacja np..."Uprzejmie informujemy, że w Gliwicach przewidywana jest przesiadka dla pasażerów z miast: Bielsko-Biała, Czechowice Dz., Pszczyna, Żory, Rybnik, Kielce, Kraków, Częstochowa, Tarnowskie Góry"
|
|