|
Uważajcie na tą firmę zarówno jako przeszli klienci jak i nowi pracownicy...
Jeśli chodzi o sprawę związaną i ich usługami to średnio fajnie... chcesz mieć tv w HD, szybkie i stabilne łącze internetowe? ok... pani a raczej niekompetentna 'siusiara' w biurze przyjmie zgłoszenie, zapewni, że wszystko będzie ok, że usługi o jakich mowa na stronie firmy ewentualnie o których opowiadał handlowiec są jak najbardziej super ekstra.
OK... przyjada instalatorzy (oni są akurat w porządku) podłączą i uruchomią wszystko łącznie z objaśnieniem co i jak...
Ale schody się zaczną jak coś przestanie działać tak jak powinno albo jak w ogóle padnie... (powodzenia życzę w nawiązaniu kontaktu z firmą (...) -zacznie się odbijanie piłeczki... że a to mamy "małe" problemy techniczne na tym i tym osiedlu -małe... a połowa sieci w Warszawie leży. że serwis się pojawi błyskawicznie i owszem... serwis się pojawia al potrochę dłuższym czasie -błednie sformułowane zgłoszenie awarii przez panienki w recepcji powodem braku kontaktu z klientem... nie prawidłowy adres itp. itd.)
Natomiast jeśli chodzi o zatrudnienie (...) To uważajcie co podpisujecie, z kim oraz o czym rozmawiacie...
Tzn. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej prócz wizytówki "dyrektora d/s rozwoju firmy" (wow!) jesteście zapewniani, że tak, oczywiście umowa o pracę, pełen etat, premie, przyjemna praca itp. wspaniałości...
Ale po paru dniach (jak się przekonałem) czar pryska -okazuje się ze owszem... umowę o prace dostaniecie albo i nie (jak odchodzilem to pracowało bez umów ze 20 osób) nie ma całego etatu tylko 1/4 na papierze a do ręki tyle co za cały (niby ok... ale w zasadzie nie ma ubezpieczenia, o zaświadczeniu o zarobkach można zapomnieć a o przelewach na konto to już zostało marzenie)...
Pracuje się pod kontrolą szanownego pana (...) Marka Sz. (szczupły, oschły, na początku miły ale po paru tygodniach okazuje się że z niego jest niezłe ziółko żeby nie powiedzieć kawał skur.....a (...)
stres stres oszukiwanie częste awantury o byle co (np. biuro startuje o 09:00 rano pierwszy montaż jest o 09:30 żeby gdzieś nie daleko... ale nie... na drugim końcu miasta gdzie dojechać owszem można ale przez najbardziej zakorkowane arterie warszawy)
za każdy odwołany montaż (taki wpis w regulaminie jaki będziecie musieli podpisać jeśli staracie się o stanowisko instalatora bądź serwisanta) oberżną wam 450zł z pensji (!!!) -hardcore prawda?
jeździcie samochodami (stan daje wiele do życzenia) pościerane opony w zasadzie łyse...uszkodzone zamki w drzwiach, "czasem" nie działa ręczny a hamulce działają super... można zrobić niezłego drifta na suchej nawierzchni i mieć dachowanie) -wiele razy było mówione auta do przeglądu... potrzeba nowych/brakujących narzędzi... przesuńcie montaże z 09:30 na trochę puźniejsze pory bo się nie wyrabiamy... tak tak... wszystko załatwimy, "jutro będziecie mieli nowe komplety narzędzi", o przeglądach cisza... o korekcie terminów montaży cisza... a Ty biedny mały żuczku zasówaj na złamanie karku (dostaniesz mandat? twój problem) rozkraczysz się firmowym autem gdzieś po drodze i nie zdążysz na montaże? również cisza jak makiem zasiał... szkolenia i podobne opcje związanie z podnoszeniem kwalifikacji? eee-eee... nie ma... obiecany telefon służbowy (hehehe) dzwonisz ze swojej własnej komórki a jak nie chcesz to dostaniesz zjebe albo obetną Ci z pensji hmmm... tak dla przykładu dla innych może ze 2 stówki?
Może wyda Ci się to nie logiczne... ale... Spróbuj się wykazywać w pracy albo mieć jakieś zdolności (...)
Pan. Mareczek wykorzysta Cię do oporu, awansuje, podniesie pensje ale... I TU UWAGA!!!! STANIESZ SIĘ ZA DROGIM PRACOWNIKIEM!!! bo albo będziesz zarabiać za dobrze albo dostaniesz 1/2 etatu i Cię w trymiga zwolni a wcześniej wysle na przymusowy urlop podczas którego zmiesza Cię z błotem...
Reasumując...
Firma krzak... piszę to z całą odpowiedzialnością... a jeżeli chcielibyście zarozykować...i kożystać z ich usług (powodzenia) a jeśli byście chcieli tam pracować to NAPRAWDĘ UWAŻAJCIE na Marka Sz. to jest nieprzewidywalny i moim zdaniem niebezpieczny człowiek...chociaż na pierwszy rzut oka wydaje się całkiem ok... (i na dziewczyny z recepcji szczególnie taką jedną (obczaicie która to -natura ją dobrze obdarowała) -strasznie strzela z ucha i generuje jakieś chore plotki...) ale gdyby tak było, nie pogonił by z firmy normalnego gościa z wykształceniem za co? za to że miał kolczyk w uchu, czy innych porządnych ludzi którzy potrafili pracować do 1... 2 rano przez kilkanaście tygodni i spawać światłowody... nawet w wigilie po to tylko żeby kawałek sieci ruszył w terminie (instalatoro-serwisantów na całą firmę (!!!) było tylko dwóch... kto ustalał terminy oddania sieci nie mając zielonego pojęcia o sposobie budowy? Proste że nasz ukochany pan 'M' popytajcie na forach w necie, przekonacie się, że to co piszę o tej firmie i tym człowieku to smutna prawda. (przepracowałem tam rok... wszedłem do tej firmy jako gość na poziomie, z humorem itp... zwolniono mnie za odwołanie montażu przez klienta (co za absurd) -dzięki n-s nabawilem się poważnej nerwicy...)
|
|