|
witamjestem czestym bywalcem roznych knajp i restauracji ale to czego doswiadczylem we wroclawiu przeszlo samo siebiezamowilem standardowo shoarme wieprzowa z ryzem. zawsze w Sphinxach zamawiam to samo. poprosilem tez standardowo surowke na osobnym talerzu. kelner stwierdzil ze nie da rady tak zrobic. zapytalem czy jest to jakis problem, bo jesli tego nie potrafi, to wejde do kuchni i sam sobie przeloze. nastepnie przyniosl mi shoarme wieprzowa z frytkami. stwierdzilem ze to chyba nie moje zamowienie, a on na to, co mi nie pasuje. powiedzialem mu ze prosilem z ryzem.. na co on stwierdzil ze moze mi ryz doniesc !! zamiast wymienic cala potrawe, doniosl mi odgrzane w mikrofali frytki (takie rzeczy sie czuje gdy troche sie pracowalo jako kucharz).. to przeciez skandal.. na domiar zlego, sos ostry (ktory zamawiam w kazdym sphinxie, w roznych miejcach polski) byl ewidetnie zrobioiny z koncentratu pomidorowego, ostrej papryki w proszku i majonezu!! a chyba wszyscy wiemy jak wyglada ostry sos w sphinxie?
|
|