Nazywam się Jarek i jestem właścicielem tego serwisu. Opowiem wam krótko o perypetiach związanych z jego uruchomieniem. Pomysł pro-konsumenckiego serwisu bardzo szybko znalazł wykonawcę – firmę
eStorm IT Dariusz G.
Pierwsze kontakty z firmą eStorm IT były bardzo owocne, perspektywa szybkiej realizacji, (pozornie) profesjonalne podejście. Wszystko układało się pomyślnie, gdyby ktoś wtedy powiedział mi jak to się skończy…
10 luty 2007
Podpisanie umowy z firmą eStorm IT, termin realizacji
40 dni roboczych. Do projektu został zaangażowany dodatkowy, podobnież bardzo doświadczony programista.
Po podpisaniu umowy zostałem poinformowany że teraz musimy uzbroić się w cierpliwość, bo potrwa to kilka tygodni, zanim pojawią się widzialne efekty. Mniej więcej w połowie okresu trwania umowy zacząłem się niepokoić ponieważ nadal nie było absolutnie żadnych efektów. Gdy zbliżał się koniec okresu trwania umowy a prace nad serwisem nadal nie zostały mi przedstawione zacząłem podejrzewać że nic jeszcze nie ruszyło, a mój projekt z nieznanych mi przyczyn leży odłogiem.
Wtedy nastąpił zwrot akcji, zaczęły się głupie wymówki, a to że programista zachorował, urodziło mu się dziecko i cała masa innych usprawiedliwień dla których prace się zatrzymały (podejrzewam że zatrzymały się zanim się rozpoczęły). Dodatkowo kontakt z firmą utracił na jakości i częstotliwości – pracownik odpowiedzialny za ten projekt przestał odbierać moje telefony, przestał przychodzić na umówione spotkania. Przez pewien czas sądziłem iż firma została zamknięta ponieważ w Łódzkim oddziale nie było absolutnie nikogo, firma zamknięta na cztery spusty – pracownik prowadzący całkowicie niedostępny, właściciel firmy również. Minęło kilka miesięcy, wiele spotkań i najwięcej pustych obietnic o szybkim i pomyślnym zakończeniu projektu. W tym czasie udało się rozpocząć realizację projektu. Ten okres trwał dokładnie
6 miesięcy i 6 dni. Tyle firma eStorm potrzebowała by rozpocząć zlecenie i wykonać m/w 20% prac.
16 sierpnia 2007
Po 6 miesiącach zwodzenia wymusiłem podpisanie Aneksu do umowy.
Byłem załamany – chciałem stworzyć serwis przestrzegający m.in. przed nierzetelnymi wykonawcami – a sam, przy tworzeniu go, trafiłem na prawdopodobnie najbardziej nierzetelną firmę z branży. Ironia losu.
Na mocy aneksu uznaliśmy założenia umowy za „zrealizowane” i obraliśmy minimalistyczną drogę – postanowiliśmy zrealizować tylko te punkty umowy, które są niezbędne i pozwolą serwisowi wystartować.
Aneks został zawarty w porozumieniu z właścicielem firmy eStorm – Dariuszem G., który wtedy osobiście zaangażował się w nadzór nad moim projektem i miał być swego rodzaju gwarantem jakości. Nic bardziej mylnego, historia się powtórzyła. Postanowienia aneksu miały być zrealizowane do
31 sierpnia 2007, natomiast prace zakończyły się
27 grudnia 2007, czyli z 4 miesięcznym opóźnieniem.
Podsumowując. Firma eStorm IT Dariusz G., oraz osoby zaangażowane z jej ramienia w ten projekt wykazały się całkowitym brakiem profesjonalizmu, honoru i godności osobistej. Pomijając wszelkie perypetie związane próbami wyegzekwowania realizacji projektu, godziny spotkań, czekałem na stworzenie serwisu
ponad 10 miesięcy, zamiast umówionych 2. Nie-polecam.pl
Załączam skany dokumentów które potwierdzają terminy wymienionych wyżej działań.
- umowa
- umowa str. 3
- aneks do umowy
- faktura