|
Będąc w Gdańsku postanowiłem zjeść coś wieczorem. Wybrałem się do restauracji Lazzeti na przeciw Dworca Głównego. Miejsce to znajduje się na wprost wejścia do kina Krewetka (Cinema City). Nie spodziewałem się nic specjalnego po lokalu ale to co się wydarzyło przeszło wszelkie pojęcie. Zamówiłem Pizzę i Coca Colę. Przyniesiono mi pizzę, która była w środku "ugotowana" na zewnątrz spalona. Jadłem w życiu różne pizze od wyśmienitych po takie z mrożonek ale to co otrzymałem nie było do zjedzenia. Gdy u kelnerki złożyłem reklamację ta poszła do kuchni po czym wróciła i stwierdziła kładąć mi pizzę ponownie na stół: "Kucharz mówi, że pizza jest dobra, dobrze wypieczona i smaczna". Poprosiłem o kierownika. Kelnerka wróciła twierdząc: "Kierownik czeka na Pana na dole". Machnąłem już na to ręką i poszedłem do niego. Oczywiste jest, że to on powinien przyjść ale...Kierownik stwierdził, że pizza jest bardzo dobra, dużo jej sprzedają, a ja płacę i 22,50 (nie o pieniądze tu chodzi bo pizza mała i cena też). Gdy kierownik wypowiadał te słowa obok niego stał już jakiś gość z obsługi, który najwyrazniej czekał tylko aby doszło do jakiejś zaczepki. Potem okazało się, że kart nie przyjmują (to ja przegapiłem fakt bo było oznaczenie na drzwiach) więc stwierdziłem, że idę do bankomatu, który znajduje się dosłownie 15 metrów od restauracji. Ten gość stojący obok kierownika poszedł za mną! Wróciłem zapłaciłem i stwierdziłem, że opiszę tą sytuację w internecie. Gdy już miałem wychodzić drogę zastawił mi zaczepny gość i stwierdził "Groźisz??". Stwierdziłem, że wychodzę i wyszedłem. Takiego chamstwa nie spotkałem nigdy. Dodatkowo ewidentnie mieli ochotę na zaczepkę i tylko czekali aż do tego dojdzie.
|
|