|
Bardzo profesjonalne podejście do klienta indywidualnego w PZU w Nowym Sączu. Dziękuję paniom które siedzą na sali i przyjmują klientów za to że są miłe dla petentów, fachowe w obsłudze i kompetentne. HAHAHA zartowałem! Jeszcze zadna instytucja nie wzbudziła we mnie tyle złości co ta skamielina prl-u. Baby ( tak właśnie BABY bo kobietami tego nazwać nie można) obsługujące klientów to stare sfrustrowane torby, którym się wydaje że kazdy klient to zebrak którego trzeba potraktować z góry. No chyba ze ma ze sobą jakiś mały prezencik, wtedy nawet zrezygnują z pogaduszek z kolezanką ze stanowiska obok i łaskawie zajmą się petentem. Bardzo mnie zdziwiła i zniesmaczyła sytuacja jakiej niedawno byłem świadkiem w tym przybytku, kiedy to panie mściły się na starszej osobie próbującej uzyskać informacje na temat jakichś świadczeń. Odsyłanie z kolejki do kolejki, wydawanie komend gromkim głosem typu "usiąść, czekać, wstać", jakby człowiek był jakimś popychadłem. Naczelna zasada PZU chyba głosi " Jesteśmy mili dla tych co wpłacają, ale nie dla tych co chcą odebrać należne pieniądze". Zapamiętajcie drogie panie z PZU. Bierzecie wypłaty właśnie z NASZYCH pieniędzy, bądźcie odrobinę bardziej ludzkie.Nie chodzi mi o włażenie klientowi bez wazeliny czy o fałszywe uśmiechy ale o profesjonalne, rzetelne podejście. A jeśli to dla was za duże wymaganie to ... może czas na emeryturę? ps. Ja już sponsorem ich wypłat nie jestem. Zrezygnowałem z polisy w pzu i przeniosłem się do bardziej cywilizowanego towarzystwa. Może to niewiele ale moralnie czuję się w porządku. M.
|
|