|
Nie wiem jak wyglada sytuacja w pokojach na pietrze, ale stanowczo nie polecam pokoi o "obnizonym standardzie" mieszczacych sie na parterze. Nie chodzi mi o przestarzale umeblowanie itp. W moim pokoju bylo po prostu brudno. Na jednym z lozek bez problemu mozna bylo zauwazyc psia siersc (kaganiec - w recepcji). Takiz odorek unosil sie w powietrzu. Brakowalo nam jednego kompletu poscieli. Nie doniesiono nam jej przez caly dzien, gdy wrocilam w nocy recepcja byla juz zamknieta. "Kolezanka z pozniejszej zmiany zapomniala". Chociaz ta posciel, ktora byla tez nie zachecala do spania w niej, na szczescie mielismy spiwory.
Rano, od godz. 9 z grupa pan stalysmy 40 (!) minut przed lazienka czekajac na nasza kolejke i stukajac od czasu do czasu w drzwi. po owych 40 minutach wyszedl z damskiej lazienki... pan pracujacy w recepcji, ze stwierdzeniem, ze gdy "meski zajety to on w damskim sie kapie", co oczywiscie nie byloby problemem, gdyby nie trwalo to te 40 minut i w czasie, gdy kazdy chce skorzystac z lazienki.
Gdy tak sobie czekalysmy przygladalysmy sie koldrom, poszewkom i poduchom, ktore lezaly pol w szafie pol na podlodze korytarza (pani zajmowala sie szykowaniem pokoi dla nastepnych gosci). Malo zachecajacy widok.
No i oczywiscie cena, ktora zaplacilismy za pobyt byla zawrotna... wydaje mi sie, ze polozenie 50 metrow od plazy nie usprawiedliwia wlascicieli tego przybytku.
Niestety, to bylo jedyne miejsce dysponujace wolnymi pokojami dla zdesperowanych turystow bez dachu nad glowa w szczycie sezonu... Mialam pecha.
Z kuchni nie korzystalam, ale zajrzalam do salonu, ktory nie wygladal tak wykwintnie jak na zdjeciach na stronie Willi.
Poza tym konfiskuja dowod osobisty osoby, ktora wynajmuje pokoj na caly okres jej pobytu. To bylo jedyne miejsce, gdzie poproszono mnie o zostawienie dowodu, a podczas calej podrozy odwiedzilam kilka hostali i pensjonatow. W kazdym zadowolili sie spisaniem danych.
Stanowczo nie polecam. Z komentarzy na tej i innych stronach widze, ze nie tylko ja.
|
|