|
na początku cieszyła się dużym powodzeniem, teraz też jeszcze dużo ludzi ją odwiedza, ale myślę, że do czasu. ostanim razem bedąc w lodziarni z dziewczyną, poczułem się niechciany ... kelnerka, która przyszła, była oburzona, że się ją prosi do stolika, by wzieła zamówienie. potem ponad 20 minut czekałem aż przyjdzie z paragonem, by móc uregulować go. aż w końcu zdenerwowany podeszłem do baru i sam poprosilem o rachunek i zaplacilem go. oczywiscie zlozylem skarge na ta panią, ale mysle, że konsekwencje nie zostaną wyciągnięte.
|
|