|
Najpierw fakty:rozmowę kwalifikacyjną prowadziły dwie młode panie, jedna blondynka, to ona grała pierwsze skrzypce. Druga z pań od czasu do czasu zadawała pytania, jednak robiła to rzadko. Ostatecznym wynikiem rozmowy było jej przerwanie przez blondynkę (Ewa R.) ze względu na "brak porozumienia". Gdy osoba chętna do pracy zwrócił blondyncę uwagę, iż "jest w kwestii analityki niekompetenta", potwierdzając swoje wykształcenie i doświadczenie dla tego stanowiska, ta odparła "iż też ma inżyniera" (nie powiedziała z jakiego kierunku) i że "pracuje w analityce". Na podany rzeczowy argument podważający jej twierdzenie odpowiadała 6-7 razy tym samym zdaniem "nie jest" w odpowiedzi na "jest". Ogólnie rozmowa kwalifikacyjna wyglądała jak przesłuchanie, blondynka jedynie zadawała pytania nie mówiąc nic o stanowisku ani firmie. Wydaje mi się, że nie wiedziała tak naprawdę o co chce zapytać, a słyszane odpowiedzi ignorowała, jakby nie miały znaczenia. Można było odnieść wrażenie, że jest osobą kompletnie niekompetentną na swoim stanowisku, a na pewno, iż nie nadaje się do przeprowadzania rozmów kwalifikacyjnych. Na rozmowie nie można było zauważyć normalnej, ludzkiej interakcji. Wrażenie zmysłowe również sprawiała kiepskie wyglądając na prostą kobietę, a z zachowania - o chorych ambicjach. Odnieść można było również wrażenie, iż windowała wymagania wraz z każdym kolejnym pytaniem w ogóle nie biorąc pod uwagę tego, co się do niej mówi. Obok stał włączony laptop, na którym mogła ona tę rozmowę nagrywać. Można odnieść wrażenie, że kobiecie w ogóle brakuje umiejętności miękkich, cały czas pouczała na rozmowie. Na większość wypowiadanych przeze mnie słów otrzymywałem komunikat zwrotny "nie rozumiem". Podejrzewam, że kobieta ta nie może poradzić sobie ze swoimi problemami psychicznymi. Podane przeze mnie dwie nazwy firm były tak podobne do siebie, że kobieta ta myliła je cały czas podczas rozmowy. Dwa razy została jej na to zwrócona uwaga, jednak bez efektu. Można było wyczuć uczucie jej wyższości nad kandydatem. Dobre pytanie było na początku: "Jak przebiegłą podróż?", ja: "Z przesiadką", ona: "Ale autem?". Nie polecam takiej szefowej. Bardzo konfliktowa.
|
|