|
Udalismy się na uroczystka kolację.Brak serwisu, rzucanie sztućcami w stronę gości, 50 min oczekiwania na posiłek, serwis juz odkorkowanego Bordeaux, brak serwetek, poprosiłam o sos do kopytek, pani lekko po posiłku odpowiedziała " a ja go ciagle dla Pani grzeję w garku"!Nie zostalismy obdarzeni ani jednym proszę, smacznego etc, za to na koniec otrzymaliśmy doliczenie serwisu na jedyna 35 PLN, a Pani odburkneła : w karcie było napisane, trzeba czytac.Zdecydowanie NIE!
|
|