|
Witam. Piszę to żeby przestrzec innych przed spędzeniem wolnego czasu w tym - bardzo ładnie wyglądającym na zdjęciach w internecie - miejscu. Nocowaliśmy w Willi Sielanka podczas ostatnich świąt (rezerwowaliśmy ok 3-4 miesiące wcześniej). Pierwsze niemiłe zaskoczenie spotkało mnie w recepcji gdzie właścicielka zmuszała nas do obowiązkowego wykupienia u niej obiadów, pomimo że na to się nie umawialiśmy i ustaliliśmy wcześniej mailowo i telefonicznie. Pokój, do którego nas zakwaterowano był tak zimny, że siedzieliśmy w kurtkach (podobno nagła awaria ogrzewania). W międzyczasie pan „złota rączka” biegał od pokoju do pokoju, żeby naprawić albo odpowietrzyć ogrzewanie, które jak się okazało w większości pokojów nie działało (na 2 piętrze wcale). Po zamianie pokoju okazało się, że w nowym pokoju TV nie działa, jest urwany kontakt, a drzwi od łazienki odpadają. Czystość też wiele pozostawiała do życzenia – brudny brodzik, popękane kafelki, ręczniki wymieniono nam tylko pierwszego dnia pobytu. Na śniadanie przez 3 kolejne dni podawane było to co zostało z wigilii. Dodam, że doba kosztowała130zł, a wiec sporo. Szkoda, bo można z tego zrobić naprawdę fajny pensjonat, ale po co skoro najlepiej jest wszystko zrobić najmniejszym kosztem „byle się trzymało” i zedrzeć z ludzi jak najwięcej pieniędzy.
|
|