|
Zdecydowanie nie polecam korzystania z usług firmy Tomanex-Bud. Niestety popełniłam ten błąd, co kosztowało mnie i nadal kosztuje mnóstwo zmarnowanego czasu,
pieniędzy i nerwów. Niestety przy pierwszym kontakcie oraz również przez pewien czas w trakcie trwania zlecenia nic nie zapowiadało problemów. Właściciel
firmy oraz pracownicy naprawdę stworzyli wrażenie profesjonalizmu, miało się wrażenie że wiedzą o czym mówią jeśli chodzi o kwestie techniczne remontu. Niestety był to mój pierwszy remont w życiu i o pewnych rzeczach nie miałam pojęcia i wielu rzeczy (jak powinny byc zrobione, z jakich materiałów
itp.)dowiedziałm się niestety po fakcie,a niektórych na szczescie jeszcze w trakcie zlecenia. Pierwszym ostrzeżeniem dla mnie było dla mnie cwaniactwo firmy
polegające na zrobieniu sufitu podwieszanego w łazience ze zwyklej szarej plyty gipsowej zamiast zielonej wilgocioodpornej, za którą płaciłam i która jest na
fakturze. A stało sie to tak, że poczatkowo sufit był z tej zielonej płyty, ale niestety był zrobiony źle, to znaczy był centymetr odstępu od lini płytek
ściennych. Kazałam zdemontowac ten sufit i zawiesić nowy prawidłowo. I firma zapewne chcąc zaoszczędzic na swoich kosztach przywiozła szarą płytę, zresztą
nie była ona nowa, bo były w niej otwory jakby po kołkach montażowych, i zrobiła z niej sufit. Na pytanie o wyjaśnienie dostałam odpowiedź, że zielonej nie
było w sklepie :-). Nie chce mi się nawet tego komentować. Inna rzecz: firma położyła przewody dwużyłowe na światło w nowym bloku gdzie cała instalacja posiada przewód ochronny, więc tak samo powinna być rozbudowana, kazałam to zmienić w dwóch miejscach. Nie wiem do tej pory dlaczego to zrobili, ale wyciągnęli trzy przewody z białej zewnetrznej izolacji i włozyli je w
ścianę... Chyba nie chciało im się kuć ściany, bo trójżyłowy przewód jest grubszy. Wiele błędów firmy wyszło na jaw bardzo późno, to znaczy kiedy firma już "zakończyła" zlecenie. Przyczyna była prosta. Pracownicy nie raczyli po sobie
posprzątać. Ja rozumiem, że nie jest to serwis sprzątający i nie wymagam, żeby szorowali do ostatniej plamki pyłu, ale niestety bałagan który jest wynikiem
ich pracy powinni byli bezwzględnie usunąć (zresztą dla porównania kolejna ekipa którą wynajęłam do gładzi pozostawiła po sobie nienaganny porządek, nawet
nie musiałam odkurzać, zresztą zrobiona praca też inaczej wygląda i robi inne wrażenie jeśli jest czysto). A pracownicy firmy Tomanex Bud zostawili posadzkę
gresową w obrzydliwym stanie. Resztki fugi i silikonu pomieszane z pyłem i poprzywierane do płytek, plus inne niezidentyfikowane zanieczyszczenia. Drzwi wewnętrzne, ściany, całe w pyle i kurzu, to samo panele, itd. Po sprzatnięciu całego tego syfu, niestety wyszła na jaw rzeczywistość i bynajmniej nie
była ona różowa. Część płytek podłogowych z grubego gresu była po prostu pouszkadzana piłą tarczową. Panowie po prostu po położeniu posadzki nie
zabezpieczyli jej w ogóle, gruz walał się po niej, przy cięciu płytek musieli odkładać piłę na płytki i takie skutki.... To samo podłoga w łazience, gdzie w zasadzie 1/3 podłogi była do wymiany. W łazience problem był większy bo płytki nie były matowe a z lekkim połyskiem i
wszelkie zarysowania sa bardzo widoczne i psują ogólny wygląd pomieszczenia. Pomijam już fakt, że teraz już wiem, że podłogi kładzie się raczej na końcu
kiedy inne brudne i ryzykowne roboty na ścianach , suficie są gotowe. Właśnie po to by nie zmarnować dotychczasowej pracy i materiałów. Firma niestety
zrobiła odwrotnie. W zasadzie rozgrzebali wszystko i wszystko robili na raz po trochu, zamiast po kolei zgodnie z jakims sensownym planem. Pod warstwą pyłu i brudu kryły sie zarysowania i uszczerbienia nowych ościeżnic, przycisku do WC, luksferów. Panowie zniszczyli również stalową wylewkę
baterii podtynkowej, bo przykręcali ją kluczem francuskim, który pozostawił na niej piękne "wygryzienia". Na szczęście to zostało zauważone jeszcze przed
końcową zapłatą i miałam z czego potrącić za wylewkę. Niestety najgorsze jest to,że ową uszkodzaną wylewkę firma starała się ukryć, wieszając na niej cały
czas szmatę, może klient nie zauważy... Właścicielowi i pracownikom wydaje się chyba,że ludzie to są idioci i można im wszystko wmówic (i chyba mają rację,
bo największym idiotyzmem było niewyrzucenie tej firmy przy pierwszych watpliwosciach). Niestety , ale jeśli nawet ktoś jest laikiem, to w dzisiejszych
czasach wielu rzeczy można się bardzo szybko dowiedzieć, pomijam już że żeby widzieć niektore wady nie trzeba mieć doktoratu z wykończeń wnętrz ;-). I to
jest również coś, co bardzo mnie zraziło do tej firmy. Nie umieją po prostu przyznać się do błędu, tylko bronią przegranej sprawy, mówiąc czarne na białe.
Przykładem jest tu otwór na przycisk WC, który firma wycięła po prostu za duży, po założeniu przycisku panowie zamaskowali dziurę silikonem i niestety
właściciel do końca próbował mi wmówić, że tak się robi i to nie jest niedoróbka. Zostało to poprawione na moje wyraźne żądanie. Tak było również z innymi
wadami, a taka postawa firmy pozbawia klietów zaufania do niej. Inna karygodna rzecz to wmawianie klientowi, że sam poniszczył materiały. Żenujące... Bo przecież każdy klient lubi sobie powygryzać ;-)nowo położone płytki
na które wydał troche pieniedzy, lubi sobie pouszczerbiać futryny i drzwi, podźgać trochę przyciski WC, bo przecież nie ma nic przyjemniejszego niż użeranie
się pózniej z firmą remontującą ;-). Poniżej lista wszystkich stwierdzonych wad, zaznaczam ,że część jest już usunięta przez firmę Tomanex Bud, a część (elektryka, bateria wannowa, klamki na
drzwiach wewnetrznych) we własnym zakresie:
SALON: -uszkodzony panel przy ościeżnicy -nieprawidłowo rozbudowana instalacja elektryczna w dwóch miejscach, tzn. przewody połączone złączką torową owinięte taśmą izolacyjną bez umieszczenia w
puszce. Na pewnym odcinku od złączki przewody idą w ścianie tylko w izolacji podstawowej.Przewody położone po skosach. -nieprawidłowo osadzone kontakty zewnętrzne ( bez przycięcia kabli). Skutkuje to odstawaniem kontaktow od ściany, co zostało nieestetycznie ‘zamaskowane’ akrylem -uszkodzony nowo zakupiony włącznik elektryczny - wadliwie zamocowane listwy maskujące ościeżnicy,przyklejone nierówno, z "prześwitami" -wadliwie zamocowane skrzydło drzwi,po zamknięciu jest szpara przez którą widać pomieszczenie sąsiednie - uszkodzone (podrapane i pobrudzone klejem i pianką) ościeżnice -klamki założone tak, ze po jednej stronie drzwi rozetka była na innej wysokości niz po drugiej ze stron.
SYPIALNIA: -nieprawidłowo rozbudowana instalacja elektryczna w jednym miejscu, tzn. przewody połączone złączką torową owinięte taśmą izolacyjną bez umieszczenia w
puszce. Na pewnym odcinku od złączki przewody idą w ścianie tylko w izolacji podstawowej. -nierowno osadzone nowe puszki (na różnej wysokości). Przewody położone po skosach. -nieprawidłowo osadzone kontakty zewnętrzne (bez przycięcia kabli). Skutkuje to odstawaniem kontaktow od ściany, co zostało nieestetycznie ‘zamaskowane’ akrylem - wadliwie zamocowane listwy maskujące oscieżnicy, przyklejone nierówno, z "prześwitami" -wadliwie zamocowane skrzydło drzwi,po zamknieciu jest szpara przez którą widać pomieszczenie sąsiednie - uszkodzone (podrapane i pobrudzone klejem) ościeżnice -klamki założone tak, ze po jednej stronie drzwi rozetka była na innej wysokości niz po drugiej ze stron.
PRZEDPOKÓJ uszkodzone płytki gresowe na podłodze ( 4 sztuki) wadliwie wykonana spoina silikonowa na styku podłoga- cokoły oraz cokoły- ościeznice (silikon połozony niestarannie, sa miejsca pozostawione bez spoiny,
płytki sa w znacznym stopniu ubrudzone silikonem i akrylem.
KUCHNIA -uszkodzone płytki gresowe na podłodze ( 3 sztuki) -pęknieta płytka przy narożniku zewnętrznym na styku z cokołem -niektore płytki cokołowe sa równiez uszkodzone (odpryski) - fuga na podłodze położona bez wcześniejszego oczyszczenia podłoza, czego efektem sa drobinki śmieci (np. resztki przewodow elektrycznych) wtopione w fugę. - wadliwie wykonana spoina silikonowa na styku podłoga- cokoły oraz cokoły- oscieżnice (silikon połozony niestarannie, sa miejsca pozostawione bez spoiny,
płytki sa w znacznym stopniu ubrudzone silikonem i akrylem. -nieprawidłowo rozbudowana instalacja elektryczna w trzech miejscach, tzn. przewody połączone złączką torową owinięte taśmą izolacyjną bez umieszczenia w
puszce. Na pewnym odcinku od złączki przewody idą w ścianie tylko w izolacji podstawowej.Przewody położone po skosach. -uszkodzony nowo zakupiony włącznik elektryczny -nieprawidłowo osadzone kontakty zewnętrzne (bez przycięcia kabli.) Skutkuje to odstawaniem kontaktow od ściany, co zostalo nieestetycznie ‘zamaskowane’ akrylem -uszkodzone płytki ścienne ( 1 uszkodzona porzez wycięcie zbyt dużego otworu pod gniazdko elektryczne oraz pęknieta, 1 płytka w rogu docieta nieestetycznie
I zbyt krótko, czego nie zakrywa nawet spoina) -niewyrownane wybrzuszenie w ścianie po usunieciu grzejnika -nierówno połozone warstwy luksferow, nie trzymaja pionu,norma budowlana prekroczona o 100% -luksfery znacznym stopniu porysowane podczas montażu I szlifowania ściany dookoła
ŁAZIENKA
-uszkodzone płytki podłogowe (5 płytek ) -wanna nie trzyma poziomu - nieprawidłowo zamontowana bateria naścienna wannowa. Rozetki baterii powinny przylegac do ściany, a odstają ok 0,5 cm.Przerwa została wypełniona silikonem,
co psuje estetyke. -nieprawidłowo zamontowane przyłącze do wylewki baterii umywalkowej podtynkowej. Zamontowane zbyt płytko, tak ze w glazurze musiał zostac wykuty większy otwór, ktorego nie zakrywa rozetka wylewki. - uszkodzony przycisk WC (pekniecie, zdarcie okleiny zewnetrznej) - nieprawidłowo zamontowany przycisk WC, powinien przylegac do ścianki, a odstaje, a szpara została wypełniona silikonem -zbyt mocno wycięta płytka przy dolnej cześci przycisku WC, obszarpany brzeg płytki wystaje poza przycisk, co zostało ukryte pod silikonem. - nieschodzące sie linie poziome fug w narozniku wewnetrznym łazienki przy WC, jest to naroznik od razu rzucajacy sie w oczy po wejsciu -sufit wykonany z szarej plyty gipsowej, zamiast wodoodpornej zielonej, za której zakup płaciłam - nieprawidłowo zamontowane listwy maskujące ościeżnicy -nieprawidłowo zamontowane drzwi, po zamknieciu jest szpara przez którą widać pomieszczenie sąsiednie -uszkodzone ościeżnice (zdrapana okleina, nie dające sie usunac zabrudzenia z kleju) -klamki założone tak, ze po jednej stronie drzwi rozetka była na innej wysokości niz po drugiej ze stron.
Na przyjazd firmy i rozpoczęcie poprawek, czekałam ponad miesiąc i nie było to bynajmniej bezczynne czekanie. Ciągle trzeba było wydzwaniać do właściciela i
"przypominać" o sobie, on umawiał sie na przyjazd i wciąż przekładał termin, bo pracownik chory, bo to, bo tamto. Na telefony i SMSy wydałam 200 PLN. Jeżeli
ktoś płaci za wynajem mieszkania i nie może się wprowadzić do swojego przez podobne akcje, to jego "wkurzenie" można sobie wyobrazić. Poza tym ciągłe ustawianie swoich planów pod firmę, której się wydaje, że może olewać klienta, też jest denerwujące na dłuższą metę. Firma przystąpiła do wykonywania poprawek dopiero po otrzymaniu informacji o skierowaniu sprawy na drogę sądową w razie niewywiązania się z umowy. Przy poprawkach również nie obeszło sie bez strat, tzn. przy wymianie jednej z uszkodzonych duzych płytek gresowych pracownik obszczerbił brzegi trzech
sasiednich. Właściciel oczywiście swoim zwyczajem próbował uniknąć odpowiedzialności, bo przecież firmie do tej pory się coś takiego nie zdarzyło, jak
zapewniał. Oprócz tego pracownicy palili w mieszkaniu nie używając popielniczek, gorący popiół leciał na panele i płytki, to chyba też nie wymaga już kom entarza. Zaznaczam ,że zażądałam poprawienia najbardziej widocznych wad, ponieważ zależało mi na czasie oraz bałam sie ze niektóre rzeczy po prostu i tak nie bedą
poprawione prawidłowo lub znów coś zostanie uszkodzone. Natomiast wlaściciel dostał informacje, ze w razie sprawy sądowej pod lupę pójdą wszystkie rzeczy. Niestety jedna z żądanych poprawek nadal nie jest zrobiona a wlaściciel nie odpowiada na moje ponaglenia. Nie oddał mi też do tej pory zabranej części
włoskiej baterii. Zaś jesli chodzi o zniszczony i zmarnowany materiał pieniądze odzyskałam za wylewkę ( bo sama potrąciłam z zapłaty), firma po kilku
żądaniach oddała za 2 włączniki elektryczne i 4 płytki podłogowe. Ale to i tak część pouszkadzanych rzeczy. Poniżej lista co zostało poprawione przez firmę po 2 miesiącach użerania się z nią : SALON: -uszkodzony panel przy ościeznicy -uszkodzony nowo zakupiony włącznik elektryczny (oddane pieniadze) - wadliwie zamocowane listwy maskujace oscieznicy -wadliwie zamocowane skrzydło drzwi,po zamknieciu jest szpara przez ktora widac pomieszczenie sasiednie
SYPIALNIA:
- wadliwie zamocowane listwy maskujace oscieznicy -wadliwie zamocowane skrzydło drzwi, ,po zamknieciu jest szpara przez ktora widac pomieszczenie sasiednie
PRZEDPOKÓJ uszkodzone płytki gresowe na podłodze ( 4 sztuki) wadliwie wykonana spoina silikonowa na styku podłoga- cokoły oraz cokoły- ościeznice (silikon połozony niestarannie, sa miejsca pozostawione bez spoiny,
płytki sa w znacznym stopniu ubrudzone silikonem i akrylem.
KUCHNIA -uszkodzone płytki gresowe na podłodze ( 2 sztuki) -pęknieta płytka przy narozniku zewnetrznym na styku z cokołem - wadliwie wykonana spoina silikonowa na styku podłoga- cokoły oraz cokoły- oscieznice (silikon połozony niestarannie, sa miejsca pozostawione bez spoiny,
płytki sa w znacznym stopniu ubrudzone silikonem i akrylem. -uszkodzony nowo zakupiony włącznik elektryczny (oddane pieniadze) -uszkodzone płytki ścienne ( 1 uszkodzona porzez wycięcie zbyt dużego otworu pod gniazdko elektryczne oraz pęknieta, 1 płytka w rogu docieta nieestetycznie
I zbyt krotko, czego nie zakrywa nawet spoina)
ŁAZIENKA
-uszkodzone płytki podlogowe (5 płytek ) -nieprawidłowo zamontowane przyłącze do wylewki baterii umywalkowej podtynkowej. Zamontowane zbyt płytko, tak ze w glazurze musiał zostac wykuty wiekszy otwor, ktorego nie zakrywa rozetka wylewki. -zbyt mocno wycieta płytka przy dolnej cześci przycisku WC, obszarpany brzeg płytki wystaje poza przycisk, co zostało ukryte pod silikonem. - nieprawidłowo zamontowane listwy maskujace oscieznicy -nieprawidłowo zamontowane drzwi, ,po zamknieciu jest szpara przez ktora widac pomieszczenie sasiednie
W razie gdyby były wątpliwości co do prawdziwości tego postu, mogę przedstawić m. in. zdjęcia i filmiki pokazujące jakość prac firmy.
NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE TREŚCI TEGO WPISU I UMIESZCZANIE GO GDZIEKOLWIEK INDZIEJ
|
|