|
Miałam wesele w sierpniu i obsługa beznadziejna o wszystko trzeba było się prosic, zeby podali. Małe porcje a to co na stołach było to praktycznie nasze to co przynieslimy czyli ciasta, owoce, napoje. Półmiski z wedlinamii ubogie i w duzych odległosciach podawane przystawki tak, wiec po pieczywo czy po sałatke trzeba było by sie wybrac na drugi koniec stołu.Sala brudna a w ubikacji błoto od kapajacego kranu tak, wiec zeby isc sie załatwic to trzeba było prosic obsługe o wytarcie podłogi. Piwo liczyli nam po cenie normalnej tak wiec poszło 110l piwa co jest to niemożliwe przy 30 osobach pijących tak juz nie wnikam w wodke, która obsługa donosiła. Na sam koniec dali nam tylko 9 krokietów gdzie tort mieliśmy zamawiany w dobrej cukierni a jest to niemożliwe ze nic niezostało tak, więc wesele klapa tyle, ze orkiestra udana i upał dał swoje, ze niechciało sie jeść ale w tym okresie jesienno-zimowym było by ciężko. Niby 1 litr napojów przypadał na osobe a było widać nasze napje ktore przywiezlismy tak, wiec jaka nazwa taka klasa tej restauraji typowa lipa. Brizol z pieczarkami byl to mielony i do tego sałatka na jeden ruch widelca i ryż rozgotowany. A w dodatku niepodobało mi sie, ze wesele to lokal powinnien byc zamkniety a jak ktoś z ulicy weszedl to normalnie mu sprzedali papierosy a styłu lokalu sasiadka mowiła, ze handlowali piwem- pewnie naszym.Jednym słowem lipa -nie polecam!!
|
|