|
Witam wszystkich. Chciałam ostrzec przed Gościńcem u Kasi. Urządzaliśmy tam swoje wesele. Gdy weszliśmy na salę zastaliśmy dwie wręcz nieszczęśliwe kelnerki. Gdy wzieliśmy do ręki chleb z solą jedna z nich ROZKAZAŁA: "ugryźć i odłożyć!". Rozliczaliśmy się w trakcie wesela co było bardzo takie estetyczne. Gdy weszliśmy się rozliczyć do takiego biura przy kuchni jedna z kucharek zjechała mnie wzrokiem jakbym ją zmuszała do pracy w kamieniołomach. Przejdźmy do jedzenia. Co prawda bardzo dobre. Dwie osoby się nie zjawiły więc te obiady powinniśmy dostać, nie dostaliśmy ani kawałka mięsa mimo, że za to zapłaciliśmy, a mięsa zostało pełno... Jawnie kelnerki wynosiły mięsa przy naszych gościach, o colę musieliśmy sie prosić sami, sami musieliśmy pakować jedzenie z kolacji, sępili nam opakowań twierdząc, że zabierzemy wszystkie pojemniki... Nie polecamy tego gościńca... Mimo, że jedzenie pyszne, obsługa bardzo chamska i nie miła... Także przepraszamy obsługę Gościńca u kaśki, że musieli przez nas zarobić!
|
|